Wspomnienia cz I. Szpion pijanica /1939-1942

Wspomnienia cz I. Szpion pijanica /1939-1942

Ocena produktu:
(0)
Wydawnictwo: PTM Warszawa
ISBN: 978-83-951298-2-7
Format B5
Rok wydania 2019
Oprawa miękka
Ilość stron 334
Dostępność:
do 14 dni
NowośćNowość
Cena:
50,00 zł
Wybierz ilość:
sprawdź koszty wysyłki

Bolesław Gleichgewicht – dla przyjaciółBolek – we wrześniu 1939 roku miał za sobą 20 lat życia w wolnej Polsce. Warszawiak z urodzenia, ukończył w tym czasie znane gimnazjum Reja i zaliczył dwa lata studiów matematycznych na Uniwersytecie Warszawskim, gdzie słuchał wykładów takich sław jak Wacław Sierpiński, Stefan Mazurkiewicz, Stanisław Saks, czy Jan Łukasiewicz. Kochał Polskę ale Polska bywała mu także macochą. Kiedy więc Niemcy napadły Polskę, rozpoczynając II wojnę światową, a oblężona i opuszczona przez sojuszników Warszawa kapitulowała – Bolek ruszył z wielkimi nadziejami na wschód. Nadzieje spełniły się tylko częściowo, bo przeżył, a cała pozostała w Warszawie rodzina zginęła w odmętach Holocaustu, natomiast rzeczywistość sowiecka z bliska okazała się całkiem odmienna od wyobrażanej. Bolek spędził w Związku Sowieckim trudnych 17 lat i w tym czasie, czasie ucieczki przed Niemcami, służby w Armii Czerwonej, kontynuacji po wojnie studiów w Odessie i podjęciu pracy nauczycielskiej na ukraińskiej prowincji – o czym opowiada ta książka – całkowicie się wyleczył z wszelkich sympatii do komunizmu, a z biegiem lat coraz bardziej tęsknił za Polską.

Przed czytelnikiem leży ciekawa książka, barwnym językiem opisująca kilkanaście najbardziej dramatycznych lat w życiu Bolka, przepojona miłością do rodziny, matematyki i Polski, do polskiego języka i polskiej kultury.

z Przedmowy Romana Dudy

Pierwszego listopada 1939 roku Warszawa wyglądała jak jedno wielkie cmentarzysko. Tego dnia świece, świeczki i znicze nagrobne płonęły nie tylko na cmentarzach, lecz także na licznych skwerach, ruinach domów i na zasypanych rowach przeciwlotniczych. Wszędzie tam, gdzie we wrześniu ginęli lub byli chowani ludzie. Dzień był wilgotny, ponury, wietrzny, typowy dzień listopadowy, tyle że w tym roku o wiele smutniejszy niż zwykle. Pierwszy okupacyjny dzień Wszystkich Świętych. W moim życiu był on szczególnie pamiętny, przełomowy. Od niego też zacznę moje wspomnienia...

 

Podziel się swoją opinią na temat produktu!

Ten produkt nie posiada żadnych opinii.

Złap okazję! Czas leci...

Śpiesz się, oferta kończy się za:
: : :